Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 16 lutego 2015

Kopytka

Wybyłam na jakiś czas. Nie powiem niespodziewany wyjazd bardzo mnie zrelaksował, a do tego był wyjątkowo smaczny, szczególnie zaś bogaty był w słodkie smaki, które zdaje się były podstawą mojej wyjazdowej diety. Ale cóż, wszystko się kończy -nawet lutowy urlop. Wracamy do domu po podróży i cóż, zawsze wtedy mam wielką ochotę na coś typowo domowego, smacznego i nie musi być to co nad wyraz prostego, wszakże wróciłam z nową energią. A może by tak stworzyć kopytka? Dawno nie gościły na moim stole, więc zakasałam rękawy i zabrałam się za produkcję kartoflanej przyjemności. Po paru dniach kulinarnego zastoju zagniatanie i wykrajanie to najlepsze co może mnie spotkać. Typowo domowe ziemniaczane kluseczki, polane tłuszczykiem-na chwilę zapominam o  poziomie cholesteloru, podane z surówką-wszystko dobre, ale w domu i tak wszystko smakuje najlepiej.


Składniki:
Kartofle-kilogram
Mąka pszenna-szklanka
Jajko
Sól-łyżka

Kartofle obieram i gotuję w osolonej wodzie, zostawiam do ostygnięcia. Przeciskam przez praskę, dodaję sól, szklankę mąki i jajko. Zagniatam gładkie ciasto, formuję wałek i nożem odcinam po skosie pojedyncze kopytka. Gotuję je 5 minut w osolonej wodzie, podaję z ulubionymi dodatkami.



60 komentarzy:

  1. Klasyczne dania zawsze w cenie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, kopytka :)) Jak chętnie bym zjadła:)) Pycha:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. U mnie wielbicielem jest tata ;)

      Usuń
  4. Wieki przeze mnie nie jedzone, jednak tak bardzo kochane <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie jadłam kopytek. To świetny pomysł, żeby je przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kopytka po czasie smakują jeszcze lepiej :)

      Usuń
  6. Tak bardzo kochamy kopytka a tak bardzo źle się po nich czujemy :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam :-) i bardzo dawno ich nie robiłam :-) muszę to nadrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Często je robię bo moja córcia uwielbia "kopytki" ;) A ciekawe jest to na ile różnych sposobów można podawać takie małe ziemniaczane kluseczki - u ciebie z tłuszczykiem, ja jem je z masłem i bułką tartą posypane cukrem (tak, tak, cukrem, pychota!), mój mąż z sosem pieczarkowym a córcia z samym masłem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cukrem nie jadłam, teraz to mam ochotę zjeść je na nowy sposób ;)

      Usuń
  9. Wyglądają bardzo smakowicie ;) Ja najbardziej je lubię odsmażane na patelni i takie lekko chrupiące ;) A takie prosto po ugotowaniu zawsze jemy z sosem grzybowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają bardzo smakowicie ;) Ja najbardziej je lubię odsmażane na patelni i takie lekko chrupiące ;) A takie prosto po ugotowaniu zawsze jemy z sosem grzybowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie odsmażane to prawdziwa poezja ;)

      Usuń
  11. Dawno nie robiłam kopytek, a tak je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie robiłam kopytek, a tak je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kopytka mniammmm uwielbiam w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tezlubię po powrocie z podróży zjeśc coś domowego, prostego :-) kopytka to jedna z moich ulubionych potraw :-))) z tłuszczykiem, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Kopytek to już całe wieki nie jadłam. A najbardziej lubiłam odsmażone na chrupko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to mam wielką ochotę na te smażone;)

      Usuń
  16. Uwielbiam:) Najlepsze są ze smażoną cebulką lub barszczem czerwonym.

    OdpowiedzUsuń
  17. OO jeju kiedy ja ostatnio jadłam kopytka?... Nie pamiętam!
    :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubimy wszelkiego rodzaju kluchy, a kopytka to nasze ulubione. Koniecznie z gulaszem lub sosikiem mięsno grzybowym. Twoje prezentują się bardzo smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  19. O .... wszyscy zrelaksowani, po wakacjach! :) Kopytka - prawdziwa klasyka! Narobiłaś mi na nie chęci! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio mam bzika na punkcie surówek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Z maslem cukrm i cynamonem. Nie ma nic lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę tak spróbować, nigdy nie jadłam na słodko ;)

      Usuń
  22. kopytka czy szagówki - jak by je nie nazwać, smakują chyba każdemu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. O jak ja dawno nie jadłam domowych kopytek! Ale narobiłaś mi smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. I u mnie dawno nie było kopytek, chyba będę musiała nadrobić te zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kopytka... bardzo lubię. Obok klusek śląskich najsmaczniejsze do obiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też ich dawno nie robiłam :) Pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dawno temu je jadłam oj... muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie robiłam kopytek. Nie wiedziałam, że to takie proste ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale mi narobiłaś smaka. Trzeba będzie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...