Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Zimowe pszenne bliny

Nie jestem typem leniwca, szczególnie jeżeli chodzi o kulinarne lenistwo. Ale w natłoku porannych zajęć nieczęsto mam czas/ochotę /chęci  na tworzenie wymyślnych śniadań. Zazwyczaj starcza mi szybka owsianka, jogurt, czy nieśmiertelne kanapki. Ale kiedy już zbliża się weekend pozwalam sobie na późniejsze i bardziej skomplikowane śniadanie. Owszem, racuszki nie są zbyt skomplikowane, ale w porównaniu z jogurtem z musli to nie ma porównania. Dzisiaj proponuję wersję z makiem, migdałami i skórką pomarańczową. Czy tylko mi to połączenie przywodzi na myśl zimową porę ? Mam nadzieję,że moje śniadanie przywoła w końcu śnieg i mróz.  Chyba nigdy nie polubię wiosny zimą . Zimo wróć razem z zimowymi racuszkami na śniadanie.

Składniki na 4 porcje:
Mąka pszenna-250 gramów
Mleko-pół szklanki
Masło-2-3  łyżki
 2 Jajka
Drożdże-łyżka
Cukier- 3 łyżki
Mak-garść
Skórka pomarańczowa kandyzowana-łyżka
Płatki migdałowe-łyżka


Drożdże rozcieram z łyżką mleka, cukru i mąki. Zostawiam do wyrośnięcia na 10 minut. W międzyczasie topię masło i zostawiam je do ostudzenia. Oddzielam białka od żółtka, z białek ubijam pianę. Żółtko ucieram z resztą cukru, dodaję resztę mleka, mąki, stopione masło i zaczyn. Teraz czas na migdały, mak i skórkę pomarańczową. Na sam koniec do utartej masy dodaję pianę z białek, bardzo delikatnie mieszam całość. Bliny smażę na teflonewej patelni bez dodatku tłuszczu. Podaję z owocami-u mnie mandarynki. 

47 komentarzy:

  1. Jako kierowcy kochamy wiosnę zimą :D Oby było tylko coraz cieplej :D
    Placuszki z makiem muszą być świetne, chociaż skórka pomarańczowa dla nas niekoniecznie musi się tam znaleźć :P
    P.S. Bardzo ładna zmiana wystroju na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja za pomarańczami nie przepadam - one mnie nie lubią, te wysypki, ale o dziwo skórkę toleruję bardzo dobrze. Cukier zniszczy wszystko :)
      A ja liczę na śniegi, może wtedy zdam prawko ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię racuszki! Twoje wyglądają baaardzo apetycznie! Aż ślinka leci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bliny uwielbiam od zawsze! W Warszawie podaje się bliny gryczane, ale Twoja wersja jest bardzo ciekawa, a dodatki fantastyczne! Na blogu powiało już wiosną! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robię gryczane, i bardzo je lubię, ale chciałam pierwszy raz w spróbować takiej wersji :) Tak, już wiosenne rewolucje, skoro na zewnątrz 9 stopni ;)

      Usuń
  4. Takie placuszki to doskonały pomysł na śniadanie, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. och, idealne śniadanie! ale mogłabym je jeść i na obiad i na kolację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na obiad też spróbuję, lubię obiady na słodko ;)

      Usuń
  6. Świetny pomysł na pyszne śniadanko. Uwielbiam takie placuszki i jeszcze można je podać z różnymi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam jeszcze do nich krem kasztanowy-bardzo pasował ;)

      Usuń
  7. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju placuszki :-) na śniadanie super :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają cudownie - tak treściwie i puchato :) Ostatnio lubię wszystko, co zawiera w sobie mak, więc tym bardziej mi się podobają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś ostatnio szaleję za makiem, zjem z nim wszystko ;)

      Usuń
  9. chyba przywołałaś tę zimę, bo u mnie pada śnieg :-) przepyszne placuszki, iście zimowe :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U siebie też przywołałam, dziś sypie śnieg ;)

      Usuń
  10. Oj, brak śniegu, nawet tutaj, gdzie teraz jestem... w Karpaczu. Nic nie wskazuje na to, żeby miało coś sypnąć.
    A te bliny to chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie już pięknie biało, bliny czynią cuda;)

      Usuń
  11. Apetyczne :) Mimo, że nie przepadam za śniadaniami na słodko, z chęcią skusiłabym się na takiego blina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem muszę od rana zjeść na słodko, inaczej zabijam ludzi wzrokiem;)

      Usuń
  12. Robię podobne, tylko bez dodatków. Muszę wypróbowac i takie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Racuchy, mniam!
    Ostatnio jadlam, ale z rodzynkami i dżemem (Na całego!) hihi

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie bliny zawsze musiały być obowiązkowo ze śmietaną i kawiorem, ale takie na słodko też przedstawiają się znakomicie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz robiłam na słodko, bo jakoś na śniadanie nie widziała mi się wersja wypasiona, ale te prawdziwe, wytrawne są świetne ;)

      Usuń
  15. Śniadanko pierwsza klasa. Bliny uwielbiam. Najczęściej jadam na słono z łososiem i gęstą śmietaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na słono też bardzo lubię, ale na słodkie śniadanie też bardzo się sprawdzają :)

      Usuń
  16. Bardzo lubię zimą taki bliny. Jeszcze ciepłe są najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej jak pysznie wyglądają! Chętnie bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Propozycja na niedzielne śniadanie pierwsza klasa...

    PS. Od nowego roku nie jem mięsa, także będę tutaj częściej wpadać i szukać jakiś bezmięsnych pyszności :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...