Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

środa, 17 grudnia 2014

Pikantne Pierniczki

Moja astma miała jedną dobrą rzecz,uzdrowisko. Cały lipiec z mamą i rodzeństwem spędzałam w Ciechocinku. Jak wiadomo rzut beretem stamtąd do Torunia, ot 20 minut pociągiem. Kiedy znudziło nam się spacerowanie wokół tężni i wdychanie soli nasza banda ruszała na dworzec i jechaliśmy do miasta Piernika. Owszem dziś toruńskie pierniki można kupić od Bałtyku po Tatry, ale nie oszukujmy się kosztowane w Toruniu smakują wyjątkowo. Tam też zakochałam się w tych kruchych i niezwykle aromatycznych ciasteczkach. Jem je cały rok, ale tylko te świąteczne są tak magiczne. Uwielbiam zapach topionego miodu, uwielbiam odmierzać ilość przypraw potrzebną do nadania pierniczkom wyjątkowego aromatu. Uwielbiam zagniatać ciasto i patrzeć jak robi się rumiane. Czego nie lubię? Lukrowania. Już w szkole powiedzieli mi,że owszem jestem uzdolniona plastycznie, ale z dala od kartki, farby i pędzelków. Na szczęście moja rodzina nie przepada za piernikami w lukrowej polewie, mam dobry powód by ukryć mój totalny brak talentu. To znaczy posiadam talent, do malowania wszystkiego poza piernikami. Moje są więc saute. I to w sumie dobry wybór. Nic nie tłumi wyjątkowego aromatu, pikantnego smaku i delikatnej miodowej słodyczy. Pierniki piekłam z myślą o Świętach. Ale pewne doskonale zorganizowane grupy dostały się do tajemnej skrytki i połowa pierniczków zakończyła swój żywot jeszcze przed Świętami. Nic nie szkodzi, zrobię je po raz drugi. Dla tych aromatów zrobię wszystko.

Składniki:
Mąka pszenna-300 gramów
Mąka żytnia-100 gramów
Margaryna Palma z Bielmaru- 100 gramów
Masło-100 gramów
Miód lipowy-100 gramów
Cukier-50 gramów
Jajko
Proszek do pieczenia-1,5 łyżeczki
Cynamon, Imbir,Chilli, Pieprz czarny, Kardamon, Gałka muszkatołowa, Mielone goździki - po łyżeczce


W rondelku podgrzewam miód,cukier, masło i margarynę. Gdy wszystko się rozpuści a masa zmieni kolor na lekko brązowy zdejmuję z ognia i zostawiam do lekkiego wystudzenia.

W dużej misce łączę mąkę z proszkiem do pieczenia,przyprawami i jajkiem. Dolewam miodowo-tłuszczową mieszankę i szybko zagniatam elastyczne ciasto. Formuję z niego kulę i wkładam na minimum godzinę do lodówki.
Po tym czasie wyjmuję je z lodówki, partiami wałkuję na lekko oprószonej mąką stolnicy i wycinam foremkami różne wzory. Moje świąteczne foremki podczas porządków przeniosłam idiotycznie do piwnicy, wyszły więc mniej świąteczne,ale nie kształt się liczy. Pierniczki piekę około 15 minut w 185 stopniach. Nie są zbyt twarde, można je zajadać od razu. Oczywiście gotowe można dowolnie polukrować i udekorować.




Ciasta czy ciasteczka?

46 komentarzy:

  1. Ciekawa wersja pierniczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dość tradycyjna wersja :)

      Usuń
  2. Fajne pierniczki, chyba takich nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Smaczne pierniczki upiekłaś . Moje już zniknęły i właśnie musiałam upiec kolejne, ale już bez ozdób.
    Kiedy byliśmy w Toruniu, to przywieźliśmy do domu spory zapas pierniczków. Masz rację, tylko w Toruniu smakują najlepiej :)(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście dzięki autostradzie po 80 minutach mogę być w Toruniu po moje pierniczki :)
      Tez muszę piec jeszcze raz, cóż, rodzina tak testowała,że wszystkie zjadła :)

      Usuń
  4. No proszę jakie fajne pierniczki :-) świetny przepis :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tradycyjne, toruńskie pierniczki? Łał! Muszą być pyszne! Po moich ciasteczkach imbirowych pozostało tylko puste pudełko, więc teraz chętnie upiekę Twoje pierniczki ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam i moje skromne, i te toruńskie-najlepsze na świecie:)

      Usuń
  6. te toruńskie pierniki fakt, smakują po prostu magicznie, inaczej :-) ale te Twoje? bajeczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Toruńskie-jedzone na rynku-czysta magia :)

      Usuń
  7. A tak myślałam żeby na święta zrobić jakieś pierniczki :) także dzięki za przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pilnuj je przed Andrzejem-ten zapach kusi pół ulicy :)

      Usuń
  8. Opis jest tak wspaniale apetyczny, zachęcający do spróbowania ich od razu :) Studiowałam w Toruniu i kiedyś wszystkie te pierniki można było dostać na wagę. Takie były najsmaczniejsze i do tego niedrogie. Teraz pakują je i trochę straciły na uroku (za to zyskały na cenie), ale i tak są pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te pakowane to już trochę co innego. Ale mam miejsce gdzie są luzem, oby ich z paczek nie wyjmowali tylko :)

      Usuń
  9. Takich nawet nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Astmy ci nie zazdroszczę ale uzdrowiskowego klimatu tak i tych wód zdrowotnych. Pierniczki fajne ja już czuję ich smak. Świątecznie u ciebie i pysznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta woda jest okropna, taka słona, ale ponoć zdrowa to piłam/piję :)
      Bardzo są świąteczne, to fakt ;)

      Usuń
  11. wow, ale pomysł! musze być mega ciekawe w smaku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dość pikantne i wyraziste, bardzo nam pasują :)

      Usuń
  12. połączenie dwóch mąk, to w sumie dla mnie nowość, bo zawsze spotykałam w przepisach tylko pszenną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam,że te oryginalne piekło się z żytniej, więc piekę razem z jej dodatkiem i świetnie wpływa na smak :)

      Usuń
  13. Lukrowane, nielukrowane, pycha i świątecznie pachnie w całym domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, chodzi głównie o aromat :)

      Usuń
  14. Takich pierniczków jeszcze nie jadłam, muszą smakować ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się połączenie mąk, na pewno wpływa to bardzo dobrze na smak pierniczków:)) Fajne pierniczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są bardziej wytrawne dzięki tej mące :)

      Usuń
  16. Pikantne pierniczki? Takich to jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam , przed chwilką upiekłam swoje, takie błyskawiczne:) Twoje wyglądają super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie ma to jak wieczór z pierniczkami w tle :)

      Usuń
  18. ulala.. toż to meega pierniczki! I też uważam, ze jedzone w Toruniu mają swój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się pomysł na dodanie pieprzu, wykorzystam nastepnym razem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalnie musi być pieprz-tak mówili w muzeum piernika :)

      Usuń
  20. Ja w tym roku nie piekłam pierników, ale z talentami moich domowników mijało się to z celem, bo i tak nie dotrwałyby do świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi domownicy mają podobne talenty, pierniczków niemal nie ma....

      Usuń
  21. Zawsze warto zrobić kilka wersji pierników, bo każde są wtedy pyszne inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma świąt bez pierniczków. Wyglądają smakowicie. Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...