Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 11 listopada 2014

Zupa ze szpinakowych bagien

Od dziecka kochałam szpinak, ku rozpaczy mojej mamy. Czemu rozpaczy? Bo chociaż ona sama uwielbiam to warzywo to jednak nie miała w planach robić go dzień dnia jak życzyło sobie jej dziecko. Jako, że byłam wielkim niejadkiem, mama ciesząc się,że coś mi smakuje robiła szpinak na tysiąc sposobów. Między innymi podawała go w formie zupy, którą później jadłam cały tydzień-jako,że poza mną nikt na szpinak patrzeć nie chciał. Trudno, nie wiedzą co stracili. Zupa pełna szpinaku jest obłędna w swojej prostocie. Ostatnio wmówiłam bratu, że to zupa z brokuła, chyba, źle o nim świadczy fakt, że nie poczuł różnicy i poprosił o dokładkę. A przecież on nie znosi szpinaku. W tej zupie szpinak zaś idealnie współgra z resztą warzyw, oddaje zupie swój cudowny kolor i delikatność. Chociaż wielką fanką zup nie jestem, to tą szpinakową mogłabym jeść niemal bez przerwy.
Składniki:
4 skrzydełka z kurczaka lub porcja rosołowa na bulion
Paczka mrożonego szpinaku
2 duże marchewki
1  mały seler
1 korzeń pietruszki
1 duża cebula
3 - 4 ząbki czosnku
2 ziemniaki
2 łyżki masła
serek topiony śmietankowy
sól, pieprz, zioła prowansalskie, czosnek niedźwiedzi

Skrzydełka z kurczaka zalewam wodą, dodaję cebulę i gotuję. Skrzydełka wyjmuję, mięso można oddzielić od kości i wrzucić do zupy pod koniec gotowania. Do bulionu dodaję posiekane w bardzo drobną  kostkę ziemniaki, a także starte na tarce warzywa. Czekam aż warzywa zmiękną-około 10 minut i dodaję zamrożony szpinak-nie ma potrzeby go rozmrażania.  Kiedy zupa się gotuje na maśle podsmażam posiekany czosnek, razem z masłem dodaję go do zupy i doprawiam całość sporą ilością pieprzu, ziół, czosnku niedźwiedziego i soli. Na koniec do zupy dodaję serek topiony-można użyć tradycyjnie śmietany, bądź jogurtu, ale z serkiem zupa smakuje najlepiej. Gdy serek się rozpuści zupa już gotowa. 

Jako, że zupę gotuję się naprawdę szybko dodaję ją do akcji












39 komentarzy:

  1. ummmm.. Pycha! Z chęcią bym zjadła!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pycha. Wrzuciłabym jeszcze kawałeczki rokpola. Oj, się rozmarzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie pomyślałam, na pewno będzie pasować :)

      Usuń
  3. No powiem Ci, że co jak co, ale zielonej zupy to ja jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna jest-nie tylko kolor jest fajny ;)

      Usuń
  4. hahaha niezła jesteś! Mama miała z Tobą dobrze, że nie marudziłaś na szpinak ;-))) a zupę muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i szpinak i wątróbkę lubiłam, ale za to chyba na wszystko inne krzywiłam nos :)

      Usuń
  5. Zielona zupka dla mnie jak najbardziej, poproszę;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zielona zupka dla mnie, jak najbardziej, poproszę ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo apetyczna, nie jadłam nigdy takiej zupy, ale chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super przepis! Lubię szpinak, a w takiej wersji jeszcze nie jadłam. A szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa ze szpinaku to fajna odmiana, polecam ;)

      Usuń
  9. Uwielbiam szpinak, ale jak byłam dzieckiem szczerze go nienawidziłam. A dlaczego? Dlatego, że po raz pierwszy spróbowałam go u kogoś obcego (a nie u mamy) i był tak wstrętny, że nie jadłam go przez następne 20 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dużo osób, które najpierw je szpinak jako breję potem ma uraz. Na szczęście mama była fanką i robiła go zawsze ciekawie -stąd moja miłość:)

      Usuń
  10. Wspaniały pomysł na zupę, na pewno wykorzystam, ma piękny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor na pewno kusi nawet nie fanów szpinaku :)

      Usuń
  11. Dziękuję za udział w akcji SZYBKIE ZUPY!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło było dołączyć do akcji:)

      Usuń
  12. Brat dał się wrobić :D

    Lubię szpinak, ale zupy szpinakowej jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo następnego dnia znając już skład sam poprosił o swoją porcję :)

      Usuń
  13. A to historia...mało które dziecko lubi szpinak. Twoja historia mnie zainspirowała, muszę spróbować zupy szpinakowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam z tych dziwnych, gardziłam pizzą, bitą śmietaną, lodami, pączkami, a jadłam nieoczywisty szpinak, wątróbkę i nereczki ;)

      Usuń
  14. Nie jadłam, ale lubię szpinak, więc chętnie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz szpinak to koniecznie spróbuj ;)

      Usuń
  15. ooo.. o dziwo nigdy go nie jadłam, zawsze mówiłam, że nie lubię :D
    jakieś 3 lata temu to się zmieniło, na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam z pewnym składnikiem-nie lubię a w życiu do ust nie wzięłam :P

      Usuń
  16. Śmieszna nazwa, pyszna zupa, ciekawa historia. Ja nie lubiłam nic co było ze szpinakiem, a teraz uwielbiam. Myślę, że Twoją zupę zjadłabym z apetytem, bo apetycznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra miała tak samo, dopiero rok temu nawróciła się na szpinak :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...