Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

wtorek, 30 września 2014

Jagurtowo-jabłkowe śniadanie


Lubię kiedy wstaję przed budzikiem. Wtedy wiem, że spokojnie mogę więcej czasu poświęcić na śniadanie,a  dokładniej na przygotowanie czegoś pysznego. Jako fanka jogurtów staram się je często przemycać w porannym menu. Ale w takie chłodniejsze poranki lubię jeść je z czymś ciepłym, w tym przypadku z musem jabłkowym. Prażony kokos to wspomnienie lata, a czekoladowe ciasto od razu pozytywnie nastraja. Oczywiście ciastko jest pełnoziarniste, wtedy jest i zdrowo i smacznie. Teraz tylko rzut oka na gazetę i można zacząć dzień.
Składniki na 2 porcje:
Jogurt grecki -duże opakowanie
2 jabłka
Garść żurawiny
2 łyżki wiórek kokosowych
2 pełnoziarniste ciasteczka
Cynamon


Wiórki podprażam na suchej patelni. Ciasteczka kruszę i dodaję do kokosa na patelnię, chwilę razem podprażam. Zostawiam do ostudzenia.
Jabłka kroję w drobną kostkę, dodaję żurawinę i cynamon-przekładam do garnuszka. Podlewam 3 łyżkami  wody i podgrzewam. Jabłka mają się rozpaść na mus. Studzę.
Jogurt łączę z ciastkami i wiórkami. Układam na dnie naczynia warstwę musu, na to jogurt-powtarzam. Posypuję resztę wiórek, i  gotowe.

sobota, 27 września 2014

Czekoladowce z jabłkami i orzechami

Jeszcze tydzień temu spacerowałam po stolicy w krótkim rękawku, a dziś siedzę szczelnie opatulona kocem. Jest mi zimno. Pomaga kubek gorącej herbaty z imbirem i skandynawski kryminał w ręku. Pada deszcz. Brakuje mi czekolady, dużej dawki czekolady. Idę do kuchni, biorę dwie babeczki, mocno czekoladowe. Tak, od razu lepiej. Wyraźny czekoladowy smak, delikatna słodycz jabłek, orzechy i nutka cynamonu. Kwintesencja jesieni w małym ciastku. Jeszcze szczelniej owijam się kocem, włączam ulubioną jesienną płytę Archive i sięgam po kolejne ciasteczko. Robi się je szybko, więc śmiało, biorę jeszcze jedno....

Składniki:
350 gram mąki pszennej
1 duże jajko
4 łyżki masła
4 łyżki kakao
150 ml mleka
75 gram cukru
proszek do pieczenia
parę kropel esencji waniliowej
2 jabłka
 3 garści orzechów włoskich
2 garści rodzynek
Cynamon
Masło przekładam do rondelka, dodaję mleko, 3 łyżki kakao, cukier i parę kropel esencji waniliowej-można dodać aromat. Gotuję całość aż wszystkie składniki się połączą. Zostawiam do przestygnięcia.


Kiedy czekoladowa masa stygnie zalewam rodzynki wrzątkiem, orzechy siekam-część zostawiam do dekoracji prażę chwilę na suchej patelni. Jabłka obieram, kroję w kostkę, zasypuję cynamonem. Jabłka łączę z orzechami i rodzynkami.

Zostawiam 2 łyżki masy czekoladowej, resztę łączę z jajkiem. Dodaję mąkę przesianą z proszkiem, mieszam dość niedbale. Masą napełniam formę do muffinek do 1/3 wysokości. Na ciasto wykładam po łyżce nadzienia, zakrywam ciastem. Czekoladowce piekę około 15 minut w 185 stopniach.

Do pozostałej masy czekoladowej dodaję łyżkę kakao, podgrzewam. Polewą polewam przestudzone ciastka, dekoruję resztą orzechów. I zajadam. Gwarantuję, na jednym się nie skończy.












piątek, 26 września 2014

Krem z dyni

Nadszedł dyniowy czas. Dni są coraz chłodniejsze, coraz mniej słońca, coraz więcej deszczowych chwil. Grr, nie lubię tego. Sporym pocieszeniem i wspaniałym rozgrzewaczem jest zupa z dyni. Bardzo kremowa, gęsta, o mocnym aromacie imbirowym. Wspaniały posiłek po jesiennym spacerze. Im więcej takich smaków i zapachów tym mniej narzekam na  tę aurę. Jeszcze po miseczce?
Składniki:
Połowa średniej dyni, albo cała mniejsza
1,5 litra domowego bulionu drobiowego
3 ziemniaki
2 cebule
4-5 ząbków czosnku
Mleko-szklanka
Oliwa-1-2  łyżki
Kawałek świeżego imbiru
Przyprawy-sól, pieprz, curry, chilli, czosnek niedźwiedzi


Dynię obieram-czy tylko ja nie znoszę tej czynności? Obraną z wielkim trudem dynię kroję w kostkę-również z trudem-mam chyba tępe noże, pozbywam się też pestek. Teraz kroję również czosnek,imbir i cebulę-nie ma znaczenia jak, i tak wszystko potraktuję blenderem. Rozgrzewam oliwę, podsmażam razem czosnek, cebulę i dynię.


Warzywa powinny zmięknąć, trwa to około 20 minut. W tym czasie podgrzewam bulion, wrzucam do niego podsmażone warzywa, jak i pokrojone w kostkę ziemniaki. Całość doprawiam- nie żałuję pieprzu, curry,czosnku chilli i soli. Zupę gotuję aż ziemniaki zmiękną.


Gdy ziemniaki się zagotują zupę miksuję blenderem na gładki krem. Dodaję mleka tyle, aby zupa zachowała aksamitną konsystencję. Gotową zupę podaję z prażonym słonecznikiem.









środa, 24 września 2014

Czekoladowy krem jaglany

Karin Stanek śpiewała-  Rób co chcesz, mów co chcesz, ja od dziś zmieniam się, nie bądź zły przecież wiesz, że ciebie kocham i czekoladowy krem. Tak, kocham wszystko co ma czekoladę, ale smaku świeżego i chrupiącego rogalika grubo posmarowanego czekoladowym kremem nie zastąpi nic. Wiem,że nie jest coś wyjątkowo zdrowego, ale od czego ma się głowę. Raz, dwa i pyszny a do tego zdrowy krem gotowy. Płatki jaglane, miód, mleko i kakao. Minimum składników maksimum czekoladowej przyjemność. 

Składniki:
Płatki jaglane-pół szklanki
Mleko-3/4 szklanki
Miód-łyżka
Kakao-3 łyżki
Ewentualnie szczypta cukru z prawdziwą wanilią


Mleko zagotowuję, zalewam nim płatki jaglane. Jeżeli nie mamy pod ręką płatków sprawdzi się również kasza, ale wtedy proces trwa dłużej-kaszę należy ugotować na mleku.
Kiedy płatki wchłoną wodę dodaję kakao, miód, i wanilię. Całość traktuję blenderem na w miarę gładki krem. Jeżeli jest za gęsty można dodać wody podczas miksowania. Gotowy przekładam do słoiczka, a ten do lodówki i mam zdrowy, czekoladowy krem.



niedziela, 21 września 2014

Twarogowo-miodowe knedle ze śliwkami

Śliwek pod dostatkiem, a mi wciąż mało. Znów zachciało mi się knedli, ale nie tych z ziemniaków a z twarogu. Mam taki przepis sprzed 10 lat, owszem smacznie było, ale chciałam jakąś zmianę w temacie knedlowym. Z pomocą przyszedł mi dodatek kulinarny Gazety Wyborczej i przepis na fantastyczne lekkie, knedle.Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wprowadziła drobnych zmian w przepisie. Dodałam pianę z białek i parę kropel waniliowej esencji. Dzięki pianie knedle były jeszcze delikatniejsze, niemal niebiańskie, a mi odpadł dylemat-co zrobić z białkami?Zawsze mam z tym spory problem. Nie wiem czemu,ale lepienie knedli bardzo mnie relaksuje. Idealne danie na weekend kiedy można bezkarnie zrobić z kuchni plac zabaw i lepić urocze knedelki. 
Składniki na 5 porcji :
3 kostki po 250 gram mielonego twarogu
3 jajka
mniej więcej szklanka kaszy manny
 3 łyżki masła
łyżka miodu
skórka z cytryny
pół łyżeczki esencji waniliowej
śliwki
cynamon
sezam
 brązowy cukier
sól
Śliwki myję, usuwam pestki, zasypuję sporą ilością cynamonu. Zostawiam z boku.


Twaróg ucieram razem z masłem i miodem na gładką masę. Dodaję trzy żółtka, łyżkę skórki z cytryny i esencję waniliową-dokładnie mieszam. Z białek ubijam sztywną pianę, dodaję ją do masy i całość mieszam delikatnie. Teraz do twarogowego ciasta dodaję kaszę manną, nie podam dokładnej ilości bo to zależy od wilgotności twarogu. Masa ostatecznie ma być dość w konsystencji jak plastelina. Teraz odstawiam ciasto na pół godziny do lodówki i lecę na mały spacer łapać słońce.


Wróciłam. Ciasto stwardniało i bez problemów mogę formować placuszki, na środek kładę śliwki, zlepiam knedle. Porcję knedli wrzucam na wrzątek i gotuję około dosłownie 5 minut.


Na patelni topię pozostałe masło. Podprażam sezam, gotowe knedle polewam masłem, posypuję brązowym cukrem i sezamem.





piątek, 19 września 2014

Czeko-śliwka

Zabierałam się do połączenia śliwek z kakao parę dobrych lat. Czemu tyle zwlekałam? Dobre pytanie, nie wiem. Albo i wiem, jak tylko poczułam ten niebiański aromat nie mogłam się powstrzymać. Łycha poszła w ruch, a ja wyjadłam z pół słoika. Cóż za przyjemność! Już wiem,że czeko-śliwka będzie stałym gościem w mojej kuchni. Wspaniałe połączenie węgierek, kakao, wanilii, anyżu i cynamonu. Boski zapach, cudowny smak. Cóż, czas dorobić kolejne słoiczki.
Składniki:
1,5 kilograma śliwek węgierek
150 gram cukru
5 łyżek kakao
2 gwiazdki anyżu
laska cynamonu
laska wanilii
Śliwki myję, kroję na połówki usuwam pestki. Śliwki zasypuję cukrem, dodaję przyprawy i wolno smażę aż śliwki się rozpadną. Trwa to około godzinę i jest istną torturą-te zapachy obezwładniają każdego.

Gdy śliwki zmienią się w miarę gładką masę dodaję kakao i całość smażę około 10 minut, często mieszając. Uwaga, aromat robi się już nie do wytrzymania. Ewakuować łasuchów. 
Gorącym dżemem napełniałam wyparzone słoiki, pasteryzuję całość przez 20 minut. I moja czeko-śliwka gotowa.







środa, 17 września 2014

Szarlotka włoska

Wiedziałam,że chcę upiec jakieś ciasto, ale byłam totalnie niezdecydowanie jakie? Chodziło za mną coś z cukinią, ba nawet cukinię zakupiłam, ale jednak to nie było to. Wtedy przypomniałam sobie, że podczas ostatniego weekendowego wypadu zjadłam pyszną szarlotkę, która w karcie nazywała się Szarlotką Włoską. Niczego w niej włoskiego nie zauważyłam, chyba,że uznamy kokos, cynamon i jabłko za istotę tego co włoskie. W każdym razie ciasto było pyszne, podstawa korzenna, na to kokos, jabłka i kruszonka. Nie wiem czemu nazwali akurat to połączenie włoskim, ale niech im będzie. Nie mogłam zidentyfikować podstawy deseru. Nie było to ciasto kruche, biszkoptowe, francuskie, drożdżowe, piaskowe-nie miałam już pomysłu a pani kelnerka w ogóle się nie orientowała co sprzedaje. Ze względu na delikatną kwaskowatość i świeżość wymyśliłam sobie-a może jogurtowe? I tak zostało w mojej wersji, aczkolwiek dalej nie jestem pewna czy dół był jogurtowy. Najważniejsze, że ciasto wyszło pyszne i idealne na taką porę roku. Korzenne przyprawy rozgrzewają zmysły, a kokos uwodzi wakacyjnymi wspomnieniami.
Składniki:
3/4 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki mąki owsianej
1 duże jajko
Szklanka jogurtu naturalnego
1/3 szklanki cukru
5 łyżek oleju
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki  cynamonu, szczypta kardamonu, pół łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej 
2 duże jabłka
1/3 szklanki wiórków kokosowych
1/3 szklanki mleka
4 łyżki masła
aromat śmietankowy
cukier z prawdziwą wanilią-paczka
Bułka tarta do wysmarowania formy
Zaczynam od przygotowania kokosowej części ciasta. Podgrzewam mleko razem z aromatem śmietankowym,dodaję wiórki i łyżeczkę masła. Gotuję aż masa zacznie gęstnieć. Zdejmuję z kuchenki i zostawiam do ostudzenia.
Mąki mieszam razem z proszkiem do pieczenia (zostawiam mniej więcej 1/3 szklanki), cukrem i przyprawami-zostawiam pół łyżeczki cynamonu. W drugiej miseczce mieszam jajko z jogurtem i olejem. Łączę obie części i wylewam ja na posmarowanej masłem i wysypanej bułką formie. Na wierzchu układam plastry jabłka i posypuję je resztą cynamonu. Wzdłuż jabłek wykładałam masę kokosową. Następnie szykuję kruszonkę.

Resztę mąki, masło i cukier waniliowy zagniatam aż masa zacznie przypominać mokry piasek. Gotową kruszonką przysypuję ciasto. Piekę je przez godzinę w 180 stopniach. Zostawiam do całkowitego ostudzenia i dopiero wtedy kroję. Można posypać cukrem pudrem.




poniedziałek, 15 września 2014

Placki ziemniaczane z żurawiną

Zawsze kiedy idę do jakiegoś miejsca zbiorowego żywienia i nic nie mogę wybrać sięgam po placki. Bo one pyszne są zawsze ( no prawie), ale to jedno z tych dań, które lubię i lubić będę zawsze tak samo mocno. Nawet ścieranie ziemniaków, które kogoś może denerwować mnie relaksuje. Oczywiście uwielbiam takie zwykłe placki, tradycyjne, ale czasem wystarczy maleńka zmiana i dobrze znany tradycyjny smak staje się czymś zupełnie nowym. Tak jest z tymi plackami, niby tradycyjne, ale jednak dzięki dodatkowi żurawiny nabierają innego smaku. Warto sięgnąć po tak zmodyfikowane placki i cieszyć tysiącem kombinacji, zapominając raz na jakiś czas o kaloriach.



Składniki na 4 porcje:
Ziemniaki-kilogram
1 czerwona cebula
1 duże jajko
3-4 łyżki mąki pszennej
pół szklanki suszonej żurawiny
sól, pieprz, cukier puder
olej do smażenia
 Suszoną żurawinę zalewam wrzątkiem i namaczam jakieś 10 minut. Ziemniaki obieram, myję i trę na tarce- na większe wiórki. Tak samo robię z czerwoną cebulą. Do tartych warzyw dodaję jajko, mąkę, sól i pieprz, a także żurawinę. Rozgrzewam olej i łyżką nakładam masę ziemniaczaną i smażę placki na rumiano. Odsączam z nadmiaru tłuszczu i posypuję cukrem pudrem. I obiad gotowy.






sobota, 13 września 2014

Borówkowo-jeżynowy półsernik

Chciałam upiec sernik, nie półsernik, nie ćwierćsernik, i tak dalej. To miał być tradycyjny sernik z borówkami i jeżynami. Kupiłam twaróg, półtorej kilo wybornego sera w kostkach, miałam przygotowane kuszące, ciemne owoce i co? I było tak. Wzięłam ser, niby na spróbowanie-musiałam wiedzieć czy się nada w końcu, zjadłam całą kostkę. Moim śladem poszła siostra, potem brat i ktoś jeszcze,ale nie potrafię z całą stanowczością stwierdzić kto raczył się moim twarożkiem jako ostatni. W każdym razie zostałam z kostką twarogu, do tego z dwoma jajkami bo mój dostawca wiejskich jaj utknął w polu-cokolwiek to znaczy. Któż więc pokusiłby się o przygotowanie sernika czy też półsernika  z kostki twarogu i dwóch małych jajek? Ja. Ciasto zrobiłam bez jajek wykorzystując przepis na ciasto herbaciane,w  wersji bez herbaty. Twaróg zastąpiłam jogurtem greckim i wyszło takie oto cudo przykryte chrupiącą cynamonową kruszonką. Zjedzone zostało błyskawicznie a jedzący zgodnie orzekli-cudowne ciasto, skąd masz przepis? Jak to skąd, z głowy. Improwizowany półsernik wyszedł naprawdę zacnie.
Składniki:
Ciasto:
Mąka pszenna 300 gram
Mleko-szklanka
Cukier-100 gram
Olej-5 -6 łyżek
Proszek do pieczenia-2 łyżeczki
Kakao-3 łyżki
Cukier waniliowy
Masa serowa:
Kostka mielonego twarogu-250 gram
Jogurt grecki-500 ml
2 jajka
Cukier-150 gram
Budyń śmietankowy-1,5 paczki
skórka  z cytryny
Kruszonka:
3 łyżki masła
3 łyżki cukru
5 łyżek mąki pszennej
Łyżka cynamonu
Borówki i jeżyny
Bułka tarta i masło do wysmarowania formy


Zaczynam od umycia owoców, dokładnie je suszę. Nie podam ilości-im więcej tym lepiej.
Teraz zajmuję się ciastem. Mleko mieszam z olejem, dodaję mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i cukrem. Na końcu mieszam całość z kakao. Gotowe ciasto wylewam na blachę wysmarowaną masłem i wysypaną bułką tartą.
Teraz masa serowo-jogurtowa. Twaróg ucieram razem z jajkami i cukrem. Gdy masa błędzie gładka dodaję jogurt, budyń a na końcu skórkę cytrynową. Masę przekładam na ciasto.
Z wierzchu układam owoce- ja wybrałam jeżyny i borówki, ale tak naprawdę można użyć dowolnych-świetne będą maliny, jagody czy brzoskwinie. Mamy owoce, czas zabrać się za kruszonkę.
Składniki kruszonki zagniatam dość niedbale i zasypuję nią owoce. Ciasto piekę około godziny w 185 stopniach. Masa nie będzie aż tak zwarta jak przy serniku, więc patyczek nie będzie wyjątkowo suchy. Nie przejmujemy się tym, podczas studzenia masa serowo-jogurtowa osiągnie idealną konsystencję. I gotowe, można posypać cukrem cynamonowym i czas jeść.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...