Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 3 kwietnia 2020

Chałwowo-bakaliowy tort

Nie jestem  zbyt mocna w tortach. Niestety nie jestem. Wychodzą mi tak sobie. Nie potrafiłam zrobić idealnego biszkoptu, takiego, który rozpływałby się w ustach. Kremy nie smakowały mi tak jak powinny. Zawsze były albo zbyt tłuste, albo zbyt słodkie i nijakie. Ale od  czego jest wyobraźnia! Wymyśliłam sobie tort idealny dla mnie. Leciutki biszkopt i wspaniały krem. Krem nie krem. Jogurt, chałwa i masa bakalii. Taki tort proponuję przygotować na najbliższe Święta. Będzie elegancką i smakowitą ozdobą stołu. Krem jest delikatny, lekki, nie zasłodzi nikogo, a zostawi raczej z poczuciem- nigdy nie jadłam/nie jadłem, lepszego tortu! Ja się w nim zakochałam. Zobaczcie jak prosto można przygotować zupełnie inny tort. Dekoracja jest dowolna, ja użyłam tego co miałam pod ręką i tego co odzwierciedla wnętrze tego ciasta. To co, kto chciałby zjeść kawałek takiego tortu?


Składniki: 
Biszkopt:
5 jajek
5 paczek budyniu śmietankowego
1/2 szklanki cukru
Pół łyżeczki proszku do pieczenia
Szczypta soli

Krem:
300 gramów chałwy
450 gramów jogurtu greckiego
3 łyżki cukru pudru
3 pełne garście mieszanki studenckiej
3 duże mandarynki

Poncz:
3 łyżki wody
Sok z połowy cytryny

Dekoracja:
1 mandarynka
8 kostek czekolady
Duża garść bakalii
Dodatkowo:
masło i bułka tarta do formy


Oddzielam białka od żółtek. Białka ubijam na sztywną pianę z solą, partiami dodaję cukier. Gdy piana jest lśniąca i sztywna dodaję pojedynczo żółtka cały czas miksując masę. Następnie dodaję partiami budyń z  proszkiem do pieczenia, cały czas miksuję składniki ciasta. 
Dno tortownicy smaruję masłem i posypuję bułką- boki tortownicy mają pozostać czyste. Wylewam ciasto, piekę biszkopt 35 minut w 180 stopniach. Studzę. 
Siekam chałwę, miksuję mikserem. Dodaję partiami jogurt grecki i cukier puder, miksuję przez chwilę. Obieram mandarynki, dzielę na cząstki, a te na połówki. Siekam bakalie, dodaję je z owocami do kremu. 
Biszkopt dzielę na pół. Lekko nasączam połową ponczu, smaruję blat połową porcji kremu, przykrywam drugim biszkoptem, lekko dociskam. Wierzch smaruję resztą kremu. Dowolnie dekoruję bakaliami, mandarynkami i czekoladą. 


poniedziałek, 30 marca 2020

Szwedzkie ciasto z jabłkami

Takie proste, nawet banalne ciasto. Ciasto z jabłkami, bez miksera, bez kłopotu. Ale, ale, jest zupełnie inne. Wszystko to zasługa kardamonu! Ten cudowny aromat sprawia, że ciasto pięknie pachnie, jest takie rozgrzewające, kojące, wyjątkowo apetyczne. Lekko korzenny aromat, idealnie pasuje do jabłek. Kawałek takiego ciasta, przenosi w zupełnie inny wymiar przyjemności.A jak wiadomo, teraz potrzebujemy jak najwięcej chwil, które przyniosą nam radość, ukojenie i odprężenie. Dla mnie najprzyjemniejszy moment dnia, to wczesny wieczór, ja, książka, kubek dobrej herbaty-obecnie rabarbarowy sorbet i kawałek ciasta. Jestem prawie pewna, że wszystkie składniki macie w domu i możecie upiec ten pyszny placek. Spróbujcie i wpuście trochę magii w nowy tydzień. Dużo zdrowia i pyszności na ten czas!




Składniki:
150 gramów masła
2 duże jajka
3 małe jabłka-najlepsza jest szara reneta
250 gramów mąki pszennej
2 łyżki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 gramów cukru
4 łyżki brązowego cukru
2 łyżeczki kardamonu

Dodatkowo bułka tarta i masło do tortownicy


Jabłka obieram, kroję w plastry, Posypuję owoce  2 łyżkami brązowego cukru i  cynamonem. Odstawiam na bok.
W garnuszku topię masło razem z karadmonem i cukrem. Odstawiam na kilka minut. Do masy dodaję jajka i ubijam na jednolitą masę. Następnie przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia.
Tortownicę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą. Wylewam ciasto. Na wierzchu układam plasterki jabłek, posypuję odrobiną kardamonu i resztą brązowego cukru. Ciasto piekę 45 minut w 190 stopniach. Podaję po ostudzeniu.






sobota, 28 marca 2020

Babka bananowo-czekoladowa z kruszonką

To ciasto w zasadzie jest ciastem ratunkowym. Banan i czekolada od razu dodadzą energii i obudzą do życia! No i nie oszukujmy się, ta babka naprawdę każdym swoim składnikiem poprawia nastrój, a czego jak czego, ale obecnie potrzebujemy dobrego humoru! Zróbcie ją dla rodziny, zróbcie z dziećmi, zróbcie dla samego siebie. Babka jest prosta do zrobienia, wyjątkowo czekoladowa i pysznie bananowa. Miękka, z bardzo chrupiącą górą i aksamitnie czekoladowym wnętrzem. Idealna na regenerację po sobotnich porządkach, wiem, że słońce kusi, wiem, że chce się wyjść, ja jednak zakopałam się w porządkach, a potem mam babkę, i zjem z czystym sumieniem kilka kawałków tego wypieku. A może tak Wam posmakuje, że zrobicie ją również na Święta? Koniecznie spróbujcie! I pamiętajcie, zostajemy w domu, pieczemy, sprzątamy, gramy w gry. Co kto lubi.


Składniki:
2 duże, bardzo dojrzałe banany
150 gramów masła
80 gramów gorzkiej czekolady
2 duże jajka
6 łyżek cukru
1 paczka cukru z prawdziwą wanilią
200 gramów mąki pszennej
2 czubate łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Szczypta soli

Kruszonka:
50 gramów masła
5 łyżek mąki pszennej
3 łyżki cukru z wanilią
Dwie garście płatków migdałowych

Dodatkowo: masło i bułka tarta do formy


Banany rozgniatam na puree.
W garnuszku roztapiam czekoladę z mlekiem, chwilę studzę.
Przy pomocy miksera ubijam masło z cukrami na jasny krem. Następnie kolejno dodaję jajka. Dalej ubijam aż składniki się połączą. Do masy dolewam roztopioną czekoladę, dokładnie miksuję. Przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, wprost do maślanej masy, delikatnie mieszam. Na sam koniec dodaję puree z bananów, bardzo delikatnie łączę je z ciastem.
Keksówkę smaruję masłem i wysypuję bułką tartą, przelewam ciasto do formy- będzie dość gęste. Rozgrzewam piekarnik do 185 stopni. W międzyczasie szykuję kruszonkę. Wszystkie składniki na kruszonkę łączę i grubą kruszonką posypuję wierzch ciasta.
Babkę piekę 55 minut 185 stopniach.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...