Kontakt:

magda_girsztowt@wp.pl

piątek, 30 września 2016

Naleśnki cynamonowe nadziane ananasem i twarożkiem

Naleśniki to dla mnie zawsze dobra opcja na obiad. A jeżeli są to naleśniki na słodko,to już w ogóle jestem w niebie. Tym razem w wolnej od przeprowadzki chwili postanowiłam uprzyjemnić sobie życie pysznymi naleśnikami z ananasowo-twarożkowym nadzieniem.Smażenie naleśników przyniosło mi upragnioną chwilę spokoju, był to o dziwo swoisty relaks i oderwanie od żmudnej pracy w domu. Nie widzę wielkich postępów,niezbyt potrafię zebrać się by ostatecznie spakować wszystkie swoje rzeczy i przenieść na stare/nowe śmieci.Ciągle mam wrażenie,że mimo przeniesienia sporej ilości rzeczy nic ubywa,wręcz przeciwnie.Wczoraj kupiłam płaszcz,i buty i wazoniki.... Mam nadzieję,że ten weekend będzie przełomowy, dostanę nowej energii i porcję motywacji do ogarnięcia wszystkiego.Już zresztą czuję,że po takich naleśnikach wszystko jest prostsze,przyjemniejsze i w ogóle,po takim obiedzie w człowieku budzą się nowe siły. Same naleśniki robi się szybko,a są wyjątkowo smakowite. Ananas pasuje tutaj idealnie. Mam nadzieję,że niebawem powtórzę je w swojej kuchni, Już dziś zostanie w całości zamontowana. Jest dokładnie taka jaką zaprojektowałam. Jeszcze parę dni i będę tam mogła gotować.
A tymczasem ten przepis na szybki obiad dodaję do akcji Błyskawiczne piątki.





Składniki:
Ciasto:
3 jajka
200 ml mleka
250 ml wody gazowanej
2 łyżki oleju rzepakowego
200 gramów mąki pszennej
100 gramów mąki orkiszowej
Łyżeczka cynamonu

Nadzienie:
350 gramów twarożku śmietankowego
4 łyżki jogurtu naturalnego
2 plastry ananasa
2 łyżki płatków migdałowych
Łyżka soku ananasowego
Dodatkowo:
Klarowane masło
Płatki migdałowe


Jajka roztrzepuję z wodą i mlekiem.Dodaję olej. Partiami dosypuję obie mąki i cynamon, Dokładnie rozcieram ciasto by nie było żadnych grudek,odstawiam na kwadrans. 
W tym czasie szykuję nadzienie, Rozcieram twarożek z jogurtem i sokiem ananasowym. Dodaję płatki migdałowe i drobno posiekanego ananasa. Nadzienie wkładam do lodówki.
Z ciasta smażę dość cienkie naleśniki. Faszeruję nadzieniem, chwilę podsmażam na klarowanym maśle do zrumienienia. Posypuję płatkami migdałów.







środa, 28 września 2016

miks obiadowy

Ostatnie dni to jeden wielki brak czasu. Nie wiem w co mam ręce włożyć. Zdecydowanie skróciła mi się doba,przy zwiększeniu  ilości obowiązków. Znów układam,przekładam,czyszczę i dbam by wszystko wyglądało idealnie. Takie uroki pedantyzmu. Nie dociera do mnie,że nie warto myć podłogi skoro zaraz i tak przyjadą panowie z kanapą i wszystko zabrudzą. Polatam z mopem,raz i ten drugi. A na koniec trzeci. W każdym razie brakuje mi czasu na przygotowanie obiadu. Muszę korzystać z szybkich pomysłów. Takich,które wymagają minimum pracy.A przy okazji nie są kupną pizzą. Takim przypadkiem przygotowałam naprawdę smaczne danie obiadowe, jaśminowy ryż,kurczak,warzywa i sos.Pomidorowo-ananasowy. Zaskakująco pyszny.Lekko słodki,ale dzięki imbirowi i chilli,konkretny. Do tego jego przygotowanie zajmuje bardzo mało czasu. Warto spróbować w zabiegany dzień. Ja uciekam, sukienki się same nie powieszą.



Składniki:
0,5 kg piersi z kurczaka
Opakowanie mrożonej mieszanki warzyw(marchewka,brokuł,kalafior)
Kawałek imbiru-3 cm
Sok z ananasa-100 ml
Passata pomidorowa-100 ml
2 ząbki czosnku
1 szalotka
Duża szczypta chilli
Sól
Pieprz
Oliwa z oliwek
Do podania ryż jaśminowy.


Siekam drobno szalotkę i czosnek,podsmażam na rozgrzanej oliwie na złoto.
Mięso płuczę,kroję średnią kostkę,wrzucam na patelnię i obsmażam na rumiano,około 8 minut. Następnie dodaję warzywa i podsmażam przez dwie minuty,dodaję posiekany imbir,chilli,sól i pieprz. Następnie dodaję sok z ananasa i passatę,zmniejszam temperaturę i  duszę całość około 15 minut.
Podaję z ryżem jaśminowym.




poniedziałek, 26 września 2016

Korzenne brzoskwinie na jogurcie

Poranki są coraz ciemniejsze i coraz chłodniejsze. W ogóle w tym roku lato było kiepskie,a upały we wrześniu nie zgrały się z pobudką słońca o 4 nad ranem.Teraz gdy zaczynam swój dzień jest szaro i naprawdę chłodno. W taki przejściowy czas lubię łączyć ciepło z zimnym. Stąd połączenie gorących,korzennych brzoskwini z zimnym jogurtem. Smaki jesieni i delikatne letnie orzeźwienie.
 letnie orzeźwienie. Brzoskwinie to owoce,które naprawdę lubię i wczesną jesienią lubię zaczynać z nimi swój dzień. Ta miseczka z rana to porcja pozytywnej energii. Bardzo mi się ona przyda w tym tygodniu. Czeka mnie bowiem pakowanie,i ponowne układanie wszystkiego w domu.Nowym/starym.Wszystko wyszło idealnie,choć wciąż nie mam kuchennych mebli.Mam nadzieję,że nie będę na nie czekać dłużej niż do weekendu,inaczej będzie mi bardzo ciężko normalnie funkcjonować. Wiadomo,kuchnia to serce domu. Bez tego serca cały organizm nie bardzo może funkcjonować. Mam nadzieję,że panowie dotrzymają słowa i kuchnia przed 1 października pojawi się na swoim miejscu. A tymczasem pędzę myć szafy i układać ubrania. Czy tylko ja uwielbiam zapach farby? ;)



Składniki:
1 duża brzoskwinia
1 łyżka masła
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka cynamonu
Szczypta kardamonu
Parę kropli ekstraktu z wanilii
Jogurt grecki-200 gram
Musli

Jogurt mieszam z wanilią.
 Brzoskwinię kroję w ćwiartki,a te na połówki.Rozgrzewam masło,wrzucam kawałki owoców.Dodaję cukier i przyprawy,podsmażam całość aż owoce delikatnie zmiękną-około 2 minut. 
Jogurt przekładam do miseczki,dodaję musli i brzoskwinie. 








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...